.

sobota, 24 października 2015

Ciasto bananowo-dyniowe


Do tego ciasta idealnie pasuje powiedzenie "upiec dwie pieczenie na jednym ogniu". Właściwie jednak "pieczeń" jest jedna, ale w sprytny sposób zawiera w sobie tak naprawdę dwa różne ciasta - bananowe i dyniowe. Nierównomiernie wylewane kleksy ciasta zaowocowały łaciatym efektem końcowym, ale wylewane na przemian po jednej łyżce sprawi, że z piekarnika wyciągniemy najprawdziwszą zebrę, albo raczej... tygryska.
Dyniowe ciasto - jesienne must bake, a co dopiero z bananem!
CIASTO DYNIOWO-BANANOWE
tortownica 23cm

- 230g mąki pszennej
- 100g cukru (trzcinowego)
- 2 jajka
- 3 banany, najlepiej mocno dojrzałe
- 130g gęstego puree z dyni hokkaido
- 50g jogurtu naturalnego
- 40ml oleju 
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli

W jednej misce rozgnieść dwa banany. Wszystkie pozostałe składniki oprócz dyniowego puree i trzeciego banana dokładnie wymieszać. Połowę powstałej masy połączyć z dyniową papką, do pozostałej połowy dodać puree z dyni i również wymieszać. Do foremki wyłożonej papierem do pieczenia przekładać  "kleksy" każdego z ciast (lub na przemian po łyżce,a wyjdzie coś w rodzaju zebry). Na wierzchu poukładać plasterki trzeciego banana (ja posypałam też cukrem perlistym). Ciasto piec w 180 stopniach przez 40min, do suchego patyczka. Kroić po przestudzeniu.


Czytaj dalej »

wtorek, 20 października 2015

Sernik na jogurtach z mlekiem w proszku

Sernik nie-sernik, bo sera w nim nie ma. Są za to jogurty i... mleko w proszku. Nieznaczny w zasadzie dodatek tego składnika wydobywa ciekawszy smak i, tak lubianą przeze mnie, zwartą, wilgotną strukturę gotowego wypieku. Także spód z biszkoptów, nieco zmienione składniki w masie oraz borówki na wierzchu czynią go nieco innym niż ten, także smaczny, sernik jogurtowy - klik. Korzystając z ostatnich owoców, na wspomnienie lata :)

  

SERNIK NA JOGURTACH Z MLEKIEM W PROSZKU
tortownica 23cm

- 500g gęstego jogurtu naturalnego lub greckiego
- 1 jajko
- 25g mąki ziemniaczanej lub budyniu
- 25g mąki pszennej
- 3 łyżki oleju
-100g cukru
-60g mleka w proszku
+ biszkopty do wyłożenia spodu
+ 100g borówek (lub innych drobnych owoców)

Wszystkie składniki krótko, ale dokładnie zmiksować. Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, a na spodzie ułożyć biszkopty. Wylać masę jogurtową, a na wierzch wysypać borówki. Piec w 180 stopniach przez 45 min, aż wiezch będzie lekko zarumieniony. Podawać po schłodzeniu w lodówce :)
Smacznego!




Czytaj dalej »

niedziela, 11 października 2015

Tarta bez masła, ze szpinakiem i serem




Oto moja pierwsza w życiu wytrawna tarta. A może quiche? A może po prostu placek ze szpinakiem?
Ze szpinakiem i serem właściwie. I cebulką, i czosnkiem i dużą ilością pieprzu i gałki muszkatołowej. Ciasto, natomiast, przygotowane bez użycia masła, a z dodatkiem oleju, a mimo to pozostaje fantastycznie kruche i w mojej opinii lepiej sprawdza się przy niesłodkich nadzieniach.
Idealna na ciepły jesienny obiad lub kolację, albo na zimno, jako przekąska.


TARTA NA OLEJU ZE SZPINAKIEM I SEREM
forma 25cm

ciasto:
- 190g mąki pszennej (lub pełnoziarnistej)
- 80ml oleju
- szczypta soli
- woda
nadzienie:
- 300g mrożonego szpinaku
- ząbek czosnku
- jedna duża cebula
- łyżka oliwy

- 120g kremowego serka
- 50 ml mleka
- 1 małe jajko
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatowej
- sól i pieprz

Mąkę przesiać i wymieszać ze szczyptą soli i olejem. Następnie stopniowo dodawać wody aż do utworzenia zwartego ciasta. Wylepić nim natłuszczoną formę do tarty, uprzednio rozwałkowując je na ok. 0,5 cm grubości. Schować do lodówki.
Na patelni rozgrzać oliwę i zeszklić na niej drobno posiekany czosnek. Dodać szpinak i całość smażyć aż część cieczy odparuje. Dodać sól i pieprz.
Serek dokładnie wymieszać z mlekiem, jajkiem, solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Na schłodzony spód przekładamy szpinak i równomiernie rozprowadzamy, a na wierzch wylewamy mase serową. Na tarcie układamy krążki pokrojonej cebuli.
Tartę piec w 190 stopniach przez 35min.


Czytaj dalej »

piątek, 9 października 2015

Definitywne rafaello - lepszego nie zrobisz

 

Ciasto, które z pewnością nikomu z Was nie jest obce.  Herbatniki przełożone słodką, kokosową masą, a wierzch koniecznie posypany dodatkową porcją wiórek, jakby mało ich było w samym kremie. Prezentuję Wam jednak dziś znacznie ulepszoną wersję, na którą wpadłam na blogu Cukrowa Wróżka i od tamtej pory łasiłam się na jej wykonanie. Sekretnym składnikiem jest tu mleko w proszku, a całości charakteru dodają słone krakersy, których gorąco polecam użyć zamiast zwyczajnych herbatników. Mówię Wam, lepszego nie ma. I mówię to ja, która z kokosem ma zwykle na pieńku...


RAFAELLO Z MLEKIEM W PROSZKU 
blaszka 25x25 lub 25x12* || korzystałam z przepisu Cukrowej Wróżki

- 1,5 opakowania krakersów solonych lub herbatników
- 500ml mleka
- 2 żółtka
- 200g miękkiego masła
- 3/4 szklanki cukru
- 70g wiórek kokosowych (dałam 2:1 z mąką kokosową i polecam)
- 3/4 szklanki pełnego mleka w proszku
- 2  łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej

*użyłam mniejszej blaszki i ułożyłam cztery warstwy ciastek zamiast dwóch, dzięki czemu ciasto jest wyższe
Żótlka miksujemy z cukrem, mąkami i 1/3 mleka.
Resztę mleka zagotowujemy, stopniowo dolewając masę jajeczną, energicznie mieszając. Gotujemy do momentu, aż powstanie gęsty budyń. Odstawiamy do całkowitego (!) wystudzenia.
Masło ucieramy, dodając stopniowo ostudzony budyń. Następnie dodajemy wiórki kokosowe (i w moim przypadku mąkę kokosową) i przesiane mleko w proszku.
Blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia lub folią wykładamy pierwszą warstwą herbatników lub krakersów. Na nich rozsmarowujemy połowę kokosowego kremu. Następnie układamy drugą warstwę ciastek, którą przykrywamy resztą masy.Wierzch posypałam wiórkami kokosowymi i płatkami migdałów. Ciasto koniecznie wstawiamy na co najmniej kilka godzin do lodówki :)

 
Czytaj dalej »

czwartek, 1 października 2015

Wegańska tarta gryczana ze szpinakiem i ciecierzycą

Muszę przyznać, że ostatnimi czasy nie brakuje mi zewsząd wegańskich inspiracji na ciekawe potrawy, niekiedy nieco aż nadto wydziwione. Czasem uda mi się wpaść na pomysł jakiegoś smacznego roślinnego posiłku, który nie będzie tylko czymś w stylu kasza + warzywa + cośtam, a np., tak jak w tym przypadku wytrawnym wypiekiem - tartą. Intensywny w smaku gryczany spód, całkiem zwyczajny szpinak, a na wierzchu lekko chrupiąca ciecierzyca. Prosto, a cieszy.





TARTA GRYCZANA ZE SZPINAKIEM I CIECIERZYCĄ
forma 23cm

- 100g mąki gryczanej
- 90g mąki pszennej
- 70ml oleju
- 70ml wody
- 60g suchej ciecierzycy lub 150g ugotowanej lub z puszki
- 300 mrożonego szpinaku
- kilka marynowanych pieczarek
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- ząbek czosnku
- sól i pieprz

Mąki wymieszać ze szczyptą soli i olejem. Następnie stopniowo dodawać wody aż do utworzenia zwartego ciasta. Wylepić nim natłuszczoną formę do tarty, uprzednio rozwałkowując je na ok. 0,5 cm grubości. Schować do lodówki.
Na patelni rozgrzać oliwę i zeszklić na niej drobno posiekany czosnek. Dodać szpinak i całość smażyć aż część cieczy odparuje. Dodać sól i pieprz.
Ciecierzycę, jeżeli używamy surowej, ugotować wg przepisu na opakowaniu.
Na schłodzony spód przekładamy szpinak i równomiernie rozprowadzamy, a na wierzchu układamy ciecierzycę i pokrojone pieczarki. Z wierzchu skropiłam tartę oliwą i posypałam suszoną papryką.
Tartę piec w 190 stopniach przez 35min.


Czytaj dalej »

niedziela, 27 września 2015

Sałatka z fasolką pinto i szpinakiem



Sałatka ta powstała prawie w całości z tzw. resztek, a okazała się strzałem w dziesiątkę. Chciałam koniecznie wykorzystać, otrzymaną w ramach współpracy ze sklepem naturalnaspiżarnia.pl, fasolkę pinto. Podoba mi się jej specyficzny wygląd, a po spróbowanie polubiłam także jej smak. Wprawdzie nie równi się od za bardzo od zwykłej odmiany fasoli, ale pod względem estetycznym znacznie ją wyprzedza. Kluczowym składnikiem sałatki, nadającym całości wyrazu, jest niewątpliwie dressing - z miodem, cytryną i tymiankiem - moimi ulubionymi składnikami. Kolejny pomysł na lekki "lunch" albo też "lunchbox" do szkoły czy pracy :)


SAŁATKA Z FASOLĄ PINTO I SZPINAKIEM
2 porcje

-100g fasolki pinto (otrzymałam we współpracy z naturalnaspiżarnia.pl)
-140g kukurydzy z puszki
- 2 spore garści umytych liści szpinaku
- 2 średnie pomidory
- 1/2czerwonej papryki

Fasolkę namoczyć przez min. 12 godzin. Następnie wylać wodę, zalać nową, posolić i gotować fasolkę przez 30-40min. Odcedzić i wystudzić.
Paprykę pokroić w kostkę, a pomidora w półplasterki. Wszystkie składniki wymieszać i podawać z dressingiem.

DRESSING MIODOWO-CYTRYNOWY
2 porcje

- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 2 łyżki soku z cytryny
- starty ząbek czosnku
- łyżeczka miodu (w wersji wegańskiej - syrop)
- 1/2 łyżeczki musztardy
- łyżeczka utłuczonego w moździerzu tymianku
- sól i pieprz

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Sos podawać do sałatki.

Czytaj dalej »

czwartek, 24 września 2015

Polenta dyniowo-szałwiowa


Dynia każdej jesieni oblega nasze kuchnie, a my co roku szukamy przepisów na to przepyszne i jakże uniwersalne warzywo. Tym razem przepis bardzo słoneczny, a  przy tym niezwykle jesienny. Dyniowa polenta mi smakowała jako swego rodzaju zupa, gęsta i bardzo pożywna, ale równie dobrze może stanowić dodatek do innych dań. Szałwia nieźle komponuje się z dynią, a całość najlepiej podkreślić startym parmezanem. Przepis banalny, więc do roboty, dyniowi maniacy!


DYNIOWO-SZAŁWIOWA POLENTA
1 spora porcja || inspiracja

- 50g kaszki kukurydzianej (polenty)
- 3 łyżki dyniowego pure
- 1/2 łyżeczki suszonej szałwii
- 1/4 łyżeczki kurkumy
- 3 łyżki tartego parmezanu
- łyżka oliwy z oliwek
- sól i pieprz 

Kaszkę wymieszać w rondelku z 200ml wody i zagotować, często mieszając. Podczas podgrzewania, dodać pieprz i sól. Kiedy kasza zacznie gęstnieć dodać puree dyniowe, oliwę i parmezan. Na samym końcu dodać szałwię i kurkumę. Jeszcze chwilę podgrzewać, a następnie przełożyć kaszkę do naczynia. Podawać skropioną oliwą z oliwek i posypana parmezanem.

Czytaj dalej »

wtorek, 22 września 2015

Wegańska zupa cebulowa


Zrobienie zupy cebulowej chodziło za mną od bardzo długiego czasu, ale za nic nie mogłam znaleźć czasu i okazji na jego przygotowanie. Niespodziewanie, zmieniło się to w momencie, kiedy na jakiś czas przeszłam na weganizm. Powstała wegańska zupa cebulowa. Sama w sobie wegańska, ale w zwykłej wersji można ją podać posypaną parmezanem. Aromatyczna, lekko słodka i rozgrzewająca. Idealna na jesień i zimę. Nie wiem, czy francuska, czy jakakolwiek inna, po prostu moja. Taka, jaka mi smakuje.

ZUPA CEBULOWA
2 porcje || wypadkowa przepisów z internetu

- 400g cebuli, obranej i posiekanej w piórka
- 1/2 pora, posiekanego
- 3 łyżki oleju kokosowego (lub innego)
- 1,5 szklanki bulionu warzywnego
- 2  drobno posiekane ząbki czosnku
- łyżeczka cukru
- po jednej łyżeczce: rozmarynu, tymianku, kminku i suszonej kolendry
- sól i pieprz
 + lekko czerstwe pieczywo i kolendra


W garnku rozgrzać olej i wrzucić na niego posiekane cebulę, czosnek i pora. Całość dusimy, mieszając co jakiś czas drewnianą łyżką, aż cebula zmięknie i zmieni kolor. W międzyczasie w moździerzu rozgnieść wszystkie przyprawy i dodać je do cebuli, a nastepnie wlać bulion. Doprawić solą, pieprzem i cukrem. Całość gotować pół godziny na średnim ogniu. Podawać w miseczkach, na wierzchu kładąc kromki pieczywa i posypując np. parmezanem albo wegańskim "serem". Wierzch podpiec w piekarniku na funkcji grill. Przed podaniem posypać niewielką ilością posiekanek kolendry.

Smacznego!

Czytaj dalej »

sobota, 19 września 2015

Fasolka pomidorowo-kokosowa




To, że pomidory genialnie komponują się z kokosem wiem nie od dziś. Jednak dopiero niedawno zdecydowałam się opracować jakiś konkretny przepis, w którym obydwa te smaki będą się równoważyć i uzupełniać. Fasolka w sosie pomidorowym nudna? Nie ta. To jest zdecydowanie zupełnie nowy wymiar smaku, a przy tym wegańskiego smaku :)



FASOLKA POMIDOROWO-KOKOSOWA
2 porcje

- puszka białej fasoli (czerwona też się nada)
- puszka pomidorów
- 1/2 puszki mleka kokosowego
- łyżka oleju kokosowego
- 2 ziarenka ziela angielskiego
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- sól i pieprz

Na głębokiej patelni rozgrzać olej kokosowy. Wrzucić na niego drobno posiekaną cebulę i czosnek. Całość lekko podsmażyć, aż lekko się zeszkli. Wlać pomidory i dodać ziele angielskie. Wszystko podgrzewać na małym ogniu często mieszając. Pomidory powinny nieco się zredukować. Usunąć ziarenka ziela angielskiego. Dodać fasolę, sól i pieprz. Nadal gotować, aż potrawka będzie gęstnieć. Kiedy będzie osiągać pożądaną konsystencję, wlać mleko kokosowe i wymieszać. Fasolkę podawać np. z ryżem czy pieczywem i najlepiej w towarzystwie pietruszki lub kolendry.

Czytaj dalej »

wtorek, 15 września 2015

Owsiane kotlety brokułowe


Kotleciki to jeden z moich ulubionych sposobów na szybki, bardzo często wegański obiad. Można do woli kombinować ze składnikami. Nie mogło by się też obyć bez kotletów z brokuła. To warzywo lubi większość osób, jest łatwo dostępne, nadaje ciekawego smaku i bezsprzecznie cudownego koloru. Osobiście lubię go mocno doprawionego, także i podczas przygotowywania dzisiejszego przepisu nie szczędziłam przypraw, ale to pozostawiam do Waszej decyzji. Dodatkowo u mnie podane z wyrazistym sosem z pomidorów, gdyż właśnie ten duet lubię najbardziej, ale równie dobrze sprawdzi się tu np. czosnkowy. A może by takiego kotleta do bułki wsadzić i cieszyć się pysznym, modnym, wegańskim green-burgerem...;-)

OWSIANE KOTLETY BROKUŁOWE
2 porcje || korzystałam z TEGO przepisu

- 1 średni brokuł
- 70g płatków owsianych
- 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
- ząbek czosnku
- łyżeczka tymianku
- łyżeczka rozmarynu
- 1 mała cebulka
- olej (u mnie kokosowy) do smażenia

Brokuła obrać i dokładnie przepłukać na sitku. Następnie umieścić różyczki w garnku, zalać wodą, posolić i zagotować. Brokuł będzie gotowy, kiedy po wbiciu widelca, będzie miękki, ale nadal jędrny.

Tak ugotowanego i przestudzonego brokuła odcedzić, a następnie przełożyć do pojemnika blendera.
Do brokuła dodać czosnek, wszystkie przyprawy i zioła oraz posiekaną cebulkę. Całość zmiksować, ale nie na całkiem gładki krem. Do masy wsypać zmielone siemię lniane oraz płatki owsiane i wymieszać łyżką.
Na patelni rozgrzać olej (doskonale sprawdza się kokosowy, bo dodatkowo nadaje przyjemnego posmaku). Z masy formować kotleciki i kłaść na rozgrzany olej. Gdy jedna strona się zarumieni, przewrócić na drugą. Kotleciki podałam z pikantnym sosem pomidorowym.

Czytaj dalej »

sobota, 12 września 2015

Curry z batatem, marchewką i ciecierzycą


Kiedy na zewnątrz robi się coraz chłodniej i wszystko dookoła zwiastuje nadchodzącą jesień, zaczynam nabierać ochoty na bardziej rozgrzewające dania. W odstawkę idą chłodniki i sałatki, a zamiast nich pojawiają się najczęściej warzywne potrawki w różnych wariantach. Dzisiaj jedna z nich - z batatem, którego na nowo polubiłam, marchwią i pożywną ciecierzycą. W połączeniu z wyrazistymi przyprawami i mleczkiem kokosowym tworzy się całkiem zgrabna całość, a to wszystko dodatkowo całkowicie wegańsko.


CURRY Z BATATEM, MARCHWIĄ I CIECIERZYCĄ 
2 porcje

- 1 duży batat
- 1 duża marchew
- 1 mała cebula
- 100g suchej ciecierzycy
- 2-3 łyżeczki pasty lub łyżka przyprawy curry
- łyżka oliwy z oliwek 
- 1/2 szklanki wody lub wywaru warzywnego
- 1/2 puszki mleka kokosowego
- 1/2 łyżeczki nasion kolendry
- sól i pieprz 
- ryż i posiekana kolendra do podania

Dzień wcześniej ciecierzycę zalać wodą i odstawić do napęcznienia. Następnego dnia wylać nadmiar wody, ciecierzycę przełożyć do rondla, zalać świeżą wodą, posolić i gotować aż będzie miękka.
Batata i marchew obrać i umyć. Warzywa pokroić na niewielkie kawałki, wrzucić do rondla, zalać wodą, posolić i gotować aż będą miękkie, ale wciąż sprężyste, a nie rozgotowane.
W garnku rozgrzać oliwę i podsmażyć na niej drobno posiekaną cebulę. Dodać ugotowaną ciecierzycę, marchew i batata. Całość podsmażyć i wlać wodę lub bulion warzywny. Następnie dodać pastę lub przyprawę curry, kolendrę, pieprz i ewentualnie sól. Całość gotować na niewielkim ogniu przez kilka minut i wlać mleko kokosowe i nadal gotować.
Curry najlepiej smakuje z ryżem i posiekaną świeżą kolendrą.
Czytaj dalej »

sobota, 5 września 2015

Gnocchi z batatów i sos buraczkowy


Pewnie widząc same zdjęcie, zasugerować się można pomarańczowym kolorem i spodziewać, że zastanie się przepis na coś dyniowego. Na dynię przyjdzie jeszcze czas, to pewne, ale dziś coś równie smacznego. Bataty w roli głównej, ale razem z nimi intensywnie różowy kolega, też na "b" - burak. Oba słodkie słodkie warzywa, które w połączeniu tworzą wytrawny obiad na słodko ;-) Dlatego też lubię użyć sporo pieprzu i ziół, aby smak ten nieco zrównoważyć. 
Mówcie co chcecie, ale mi się taka kombinacja kolorystyczna na talerzu podoba! 
 

GNOCCHI Z BATATÓW
2 porcje

- 350g batatów
- 1 duże żółtko jaja
- 150g mąki pszennej
- szczypta soli
- pieprz
- + dodałam gałki muszkatołowej i cynamonu
Bataty umyć, obrać, pokroić, wrzucić do rondelka, zalać wodą, posolić i gotować pod przykryciem aż będą miękkie. Ugotowane odcedzić na sitku (ja nie wylewam wody aż używam jej potem do gotowania klusek), a następnie, gdy lekko przestygną ugnieść na gładkie puree, przetrzeć przez sito lub zmiksować.
 
Puree wymieszać z żółtkiem.. W osobnym naczyniu połączyć mąkę z solą i powoli dodawać do drugiej miski, zagniatając mąkę w ciasto. Po wsypaniu całej mąki zagnieść gładką kulę i wyrabiać ją chwilę na blacie. Ciasto formować w małe kuleczki (najlepiej umączonymi w mące ziemniaczanej dłońmi), a następnie odciskać na każdej rowki widelcem. Wrzucać do gotującej się, osolonej wody. Wyjmować kilka chwil po wypłynięciu na powierzchnię. Odcedzić na sitku. Od razu można podać lub najpierw podsmażyć na odrobinie tłuszczu.
 

SOS BURACZKOWY
2 porcje
 
- 2 średnie buraki
- 1/3 szklanki śmietany 18%, a najlepiej mleka kokosowego
- 1 mała cebula 
- łyżeczka oliwy z oliwek
- łyżeczka rozmarynu
- łyżeczka tymianku
- sól i pieprz

Buraki umyć i ugotować w skórce, w lekko osolonej wodzie, aż będą miękkie. Gdy lekko przestygną. Obrać je ze skórki i pokroić w półplasterki. 1/3 z nich lekko porozgniatać widelcem na papkę.
Na patelni rozgrzać oliwę i wrzucić obraną i posiekaną drobno cebulkę. Delikatnie ją podsmażyć intensywnie mieszając i dodać buraki - plasterki i te rozgniecione. Całość wymieszać i doprawić - solą, pieprzem oraz tymiankiem i rozmarynem, uprzednio ugniecionymi w moździerzu. Na koniec dodać śmiatankę. i energicznie połączyć ją z resztą składników (w wersji wegańskiej genialnie sprawdziłoby się mleko kokosowe).

Smacznego!
Czytaj dalej »

piątek, 28 sierpnia 2015

Kremowy z sos... z kalafiora

Kremowy, bogaty w smaku, doprawiony według własnego uznania, a przez to tak uniwersalny. Taki jest ten sos. Nic szczególnego, ale tylko z pozoru, gdyż ani grama w nim śmietany czy mąki, a bazowy składnik stanowi, zdrowy przecież, niepozorny kalafior. Na przepis natknęłam się na TYM zagranicznym blogu, bo takie ostatnimi czasy przeglądam, to wszakże nieskończona niemal kopalnia, nie tylko kulinarnych,  inspiracji. Apetyczne zdjęcia i jeszcze bardziej apetyczny podpis "creamy cauliflower sauce" mnie przekonał i przy najbliższej okazji zrobiłam od razu większą porcję. Poniżej lekko zmodyfikowany przepis i dwa pomysły zastosowania :)


KREMOWY SOS Z KALAFIORA
2 porcje

- 300g różyczek kalafiora
- bulion warzywny lub woda
- 3-4 ząbki czosnku
- 2 łyżki masła (w wersji wegańskiej - oliwa)
- 1/3 szklanki mleka ((w wersji wegańskiej - roślinnego)
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- sól i pieprz

Kalafiora zalewamy w rondelku wodą lub bulionem warzywnym i gotujemy do momentu, gdy po wbiciu widelca będzie miękki. Po ugotowaniu wody nie wylewamy.
W międzyczasie na głębokiej patelni rozgrzewamy tłuszcz i podsmażamy na nim posiekany czosnek, ale tylko, by lekko się zeszklił, ale nie zarumienił. Zdejmujemy z ognia.
Ugotowany kalafior miksujemy na jak najbardziej gładki krem, dodając wcześniej czosnek z masłem lub oliwą, mleko i przyprawy. Zmiksowany przelewamy z powrotem na patelnię po smażeniu czosnku.
Jeżeli sos jest za gęsty dodajemy mleka lub bulionu, jeżeli za rzadki - redukujemy poprzez podgrzewanie.

Pomysły na podanie

makaron w sosie kalafiorowym z suszonymi pomidorami i czosnkiem niedźwiedzim


ryż brązowy w sosie kalafiorowym z pieczarkami i kardamonem, z pieczonym łososiem z cytryną
Czytaj dalej »